
Kiedy ogłoszono zaręczyny amerykańskiej aktorki Meghan Markle z księciem Harrym, oczy świata mody zwróciły się w kierunku garderoby przyszłej księżnej. Jedni z ekscytacją oczekiwali pierwszych publicznych wystąpień Meghan, inni z nieukrywaną złośliwością perorowali, że aktorce brak klasy, gustu i wyrazistości. I choć wiele kobiet marzy o poślubieniu księcia, w rzeczywistości wstąpienie do rodziny królewskiej wiąże się ze sztywną dworską etykietą oraz szeregiem nakazów i zakazów, także dotyczących ubioru.
Odtąd nawet w nieformalnych i nieoficjalnych sytuacjach wygląd Meghan jest pod stałym ostrzałem fotoreporterów. Aktorka zrezygnowała z kariery na rzecz pełnienia obowiązków księżnej, w odstawkę poszły więc sukienki odsłaniające ramiona i nogi. Początkowo prasa i krytycy na każdym kroku doszukiwali się potknięć u świeżo upieczonej żony księcia Harry’ego: za jasne rajstopy, za krótka sukienka, nieodpowiedni do okoliczności kolor, niepasujący kapelusz… Z czasem Meghan wprawiła się nieco w dworskiej etykiecie i jej minimalistyczne stroje zbierały coraz lepsze opinie.
Wkrótce księżna Sussex nabrała odwagi w noszeniu odważniejszych kolorów takich jak czerwień, żółć, fiolet czy zieleń. Jej stroje podczas wyjazdów dyplomatycznych zachwycały lekkością i naturalnością, a w czasie ciąży Meghan wyraźnie rozkwitła. Niestety nagonka brytyjskiej prasy i spowodowany tym stres doprowadziły do tego, iż młode małżeństwo pod koniec marca tego roku zdecydowało się odłączyć od rodziny królewskiej i wieść ‚normalne’ życie po drugiej stronie oceanu.
1. Zanim Meghan stała się księżną
Początkowo styl Meghan nie różnił się od stylu wielu innych amerykańskich aktorek. Na ściankach i galach pojawiała się w koktajlowych sukienkach często odsłaniających ramiona i zgrabne nogi, trudno jednak doszukiwać się w nich jakiegoś konkretnej estetyki – wybierała po prostu to, co było wówczas modne.

2. Pierwsze koty za płoty
Już jako księżna, Meghan była pod ciągłą presją – czekano na każde jej potknięcie, doszukiwano się najdrobniejszych błędów w ubiorze. Początkowo zarzucano jej strojom nudę i brak charakteru, a podczas przyjęcia w pałacu Buckingham, które odbyło się trzy dni po ślubie, wytknięto jej nawet kolor rajstop. Rzeczywiście, pierwsze kreacje Meghan nie należały do najbardziej udanych, choć potencjał dawał już o sobie znać.

3. Okrycia wierzchnie
Podczas chłodniejszych dni Meghan wybierała eleganckie, sięgające za kolano płaszcze o militarnym kroju, często dwurzędowe, z ostrymi klapami. Niestety takie kroje nierzadko dodawały jej lat i przytłaczały sylwetkę. Pomocne nie były też chłodne odcienie zbyt mocno kontrastujące z ciepłą urodą Meghan.

Zdecydowanie bardziej do twarzy jej w płaszczach o minimalistycznym kroju, z wykładanym kołnierzem i bez guzików – luźno rozpięte lub związane w pasie paskiem. Biały płaszcz, w którym Meghan pojawiła się z Harrym z okazji zaręczyn, wyprzedał się w kilka minut!

4. Wysmakowany minimalizm
Z czasem stroje księżnej Sussex stawały się coraz bardziej wysmakowane i eleganckie. Meghan pokochała sukienki o minimalistycznym kroju, nierzadko z geometrycznym detalem w postaci falbany czy pelerynki. Częściej niż rozkloszowane, wybierała kreacje o dopasowanej, ołówkowej formie. Wśród kolorów dominowały odcienie militarnej zieleni, oliwki i granatu.

5. Kolor
Na szczęście Meghan nie zrezygnowała z intensywnych kolorów. Wybierając kreacje w odcieniu kanarkowej żółci czy krwistej czerwieni dbała jednak o jak najoszczędniejszy krój. Zielona suknia z peleryną była jedną z najlepiej ocienianych kreacji w ostatnim czasie. Ten minimalizm stał się już jej znakiem firmowym, a detale takie jak plisy czy koronki to w jej wydaniu prawdziwa ekstrawagancja.

6. Mała biała…
Podczas ciąży księżna Sussex wyraźnie rozkwitła. Jej cera stała się promienna również dzięki jasnym kolorom, w jakich zaczęła pojawiać się coraz częściej od stóp do głów. Na co dzień wybierała proste sukienki i dopasowane kolorystycznie płaszcze, a na oficjalne okazje nie bała się wybierać obszernych, niekrępujących ruchów sukien.

7. …i mała czarna
Nie da się jednak ukryć zamiłowania Meghan do czerni. Na oficjalne i mniej formalne okazje najlepszym wyborem jest zawsze mała czarna. Prawdziwą sensację wywołała aksamitna suknia z asymetrycznym dekoltem, zaprojektowana przez Clare Waight Keller, której księżna wręczała nagrodę British Fashion Award za zasługi dla domu mody Givenchy. Sukienka oczywiście złamała protokół, gdyż księżnej nie przystoi odsłaniać publicznie ramion…

8. Klasyka na co dzień
Podczas mniej oficjalnych wystąpień Meghan również nie ukrywała zamiłowania do klasycznego połączenia czerni i bieli. Najczęstszy wybór padał na spodnie cygaretki, marynarkę o swobodnym kroju i koszulę lub zwykły top. Oczywiście zawsze w towarzystwie wysokich szpilek.

9. Next door girl
Na co dzień jednak amerykanka czuje się najlepiej w luźnej koszuli, rozpiętej kurtce lub płaszczu i wygodnych butach na płaskiej podeszwie. W takim wydaniu niczym nie różni się od zwykłych kobiet, co znacznie zmniejsza dystans i pozwala się utożsamiać z byłą księżną.

10. Wakacyjny luz
Równie zachwycające są jej stroje z podróży dyplomatycznych do różnych zakątków świata. Meghan prezentuje się naturalnie, świeżo i lekko w typowo letnich ubraniach z naturalnych materiałów. Często pojawia się w sukience o fasonie szmizjerki inspirowanej krojem trencza, chętnie sięga po ponandczasowe paski.
