Biebrza

H_gk9kqTURBXy9hNGMyNTgyY2ZkZmVjODlhNWE1NTAwN2QxMTEwYTFjYS5qcGVnk5UDIwDNBqrNCf-TBc0BaM0B9JMFzQFozQH0gqEwAaExAA
Andrzej Pągowski

Biebrzański Park Narodowy płonął przez blisko tydzień. Pożar pochłonął niemal 6 tysięcy hektarów lasów, unikalnych w skali europejskiej. To jedna z największych katastrof ekologicznych w naszym kraju od czasu wielkich powodzi w 1997 roku. 

Ogień strawił nie tylko bogatą roślinność największego Parku Narodowego w Polsce. Zginęły też tysiące zwierząt – młode łosie, sarny, jelenie, pisklęta rzadkich ptaków. Właśnie teraz przypada ich okres lęgowy.

W akcji ratunkowej uczestniczyły jednostki PSP i OSP z całego kraju, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej oraz lokalni wolontariusze, śmigłowce i samoloty gaśnicze. Po tygodniu, niemal w ostatniej chwili, udało się opanować płomienie. Na szczęście od ognia nie zajęły się torfowiska – gdyby tak się stało, ogień tliłby się miesiącami.

Tym razem to nie jest ‚tam daleko’, po drugiej stronie globu. Ta katastrofa unaoczniła nam wreszcie,  do czego doprowadza ocieplenie klimatu i gospodarka rabunkowa. Teraz to my mamy swoją Australię i musimy ratować nasze misie koala.

Przez lata w naszym kraju ignorowane były odnawialne źródła energii, zastępowane kosztownym w wydobyciu i mało ekologicznym węglem. Poruszany już od kilkunastu lat problem ocieplenia klimatu i nadciągającej katastrofy klimatycznej zdawał się nie interesować rządzących jako zbyt odległy i niedorzeczny. Wycinka drzew i zalewanie wszystkiego betonem też dołożyło swoją cegiełkę do pogłębiania problemu suszy.

Teraz czytamy apele, by w dwulitrową butelkę nalać wody z kąpieli i podlać rosnące pod blokiem drzewko. To fantastyczny pomysł i warto go nagłaśniać, bo być może w ten sposób otworzymy komuś oczy na ilość wody niepotrzebnie spływającej do ścieków. Jednak musimy obudzić się jako społeczeństwo, bo na tak drobne kroki zaczęło być już zwyczajnie za późno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s