Mandel świętuje 10. urodziny

Otwarcie nowego showroomu Mandel; fot. materiały prasowe

Od projektu „portphonetki” do marki o statusie międzynarodowym – historia Mandel brzmi jak gotowy scenariusz do filmu. Polska marka świętuje w tym roku swoje 10-lecie, które zbiegło się z otworzeniem nowego showroomu w sercu Warszawy.

Wszystko zaczęło się dekadę temu w Kopenhadze, gdzie w wyobraźni Moniki Kalicińskiej (wówczas studentki architektury krajobrazu) skrystalizowała się wizja, która miała zrewolucjonizować polski rynek akcesoriów. Tak narodził się Mandel – projekt, który z niszowego konceptu przerodził się w kultowy brand, skutecznie miksujący nowoczesną formę z tradycyjnym rzemiosłem.

Świętując swoją „aluminiową” rocznicę, marka celebruje ten sukces spektakularnym otwarciem nowego showroomu w centrum Warszawy. Choć adres pozostaje ten sam – legendarna kamienica przy ul. Nowogrodzkiej 18A/1 – Mandel przenosi się trzy piętra niżej. Nowa, niezwykle estetyczna przestrzeń idealnie oddaje nowoczesny i wielkomiejski charakter marki.


Droga na szczyt zaczęła się od nieszablonowej „portphonetki”, jednak prawdziwym przełomem okazał się rok 2018 i kultowy model Phone Purse, który zdefiniował Mandel jako dojrzałą markę modową wychodzącą naprzeciw potrzebom klientek. Kamieniami milowymi w dalszym rozwoju było założenie własnej szwalni oraz wielki rebranding, który otworzył marce drzwi do międzynarodowej ekspansji. Kolekcje takie jak „LUNCH” czy „Marroni” wywołały prawdziwe zakupowe szaleństwo (z listą oczekujących sięgającą trzycyfrowych liczb), a ubiegłoroczny debiut w Paryżu oraz otwarcie pop-up w kopenhaskim domu towarowym Illum przypieczętowały globalny sukces brandu.


Torebki Mandel noszą dziś topowe duńskie it-girls oraz polskie ikony stylu, od Julii Wieniawy po Maję Ostaszewską. Marka nie odcina jednak kuponów od sukcesu, lecz stale rozszerza swoje portfolio. Ostatnie miesiące przyniosły premierę autorskiej linii akcesoriów i biżuterii „Signature M”, która stanowi uzupełnienie wizerunku nowoczesnej kobiety Mandel.

Te 10 lat to droga od jednego pomysłu do własnej szwalni i obecności na
najważniejszych rynkach modowych. Nowy showroom na Nowogrodzkiej to dla
nas symbol tej drogi: jesteśmy w tym samym miejscu, ale na zupełnie innym
poziomie – mówi Monika Kalicińska.

Zdjęcia: Natalia Niedźwiedzka

Dodaj komentarz