Chanel Cruise 2022

W kolekcji Cruise 2022 dyrektor kreatywna Virginie Viard powraca do przyjaźni Gabrielle Chanel z artystą Jeanem Cocteau. Pokaz odbył się w miejscu nieprzypadkowym – to właśnie w kamieniołomach Carrières de Lumières położonych w miasteczku Les Baux-de-Provence na południu Francji Cocteau umieścił akcję swojego ostaniego filmu, „Testamentu Orfeusza” w 1960 roku.

Kolekcja inspirowana wyjątkową przyjaźnią zawiera w sobie wiele osobistych odniesień. Viard wykorzystała nawet listy, które pisali do siebie, w filmie promującym kolekcję. Graficzne nadruki w surrealistycznym stylu to odzwierciedlenie tego, co Chanel uwielbiała – lwy, sfinksy i wielbłądy, a wzór gwiazdki to charakterystyczny motyw, którym zwykł podpisywać się Cocteau.

By uniknąć skojarzeń z pustynią i Egiptem, Viard postanowiła, że sylwetki muszą być mocne, stąd w kolekcji dominuje połączenie czerni i bieli, jednak w nieco bardziej podkręconej, rockowej odsłonie. Oczywiście znalazło się miejsce dla klasycznych żakietów boucle, spodni palazzo i zwiewnych sukienek maksi, jednak całość opierała się na długości mini, frędzlach, dzianinach i skórach nabijanych ćwiekami. Sylwetki wzbogacono o masywną biżuterię, łańcuszki i torebki w formie podwiązek.

Kolekcja jest jednak bardzo nierówna – z jednej strony rewelacyjne sylwetki oparte na klasycznej czerni i bieli oraz inspiracjach modą męską, z drugiej zaś nieudany romans z elementami punkowymi, wyglądający raczej jak modowe eksperymenty z 2004 roku. Mini spódniczki i sukienki bez ramiączek, przytłaczająca biżuteria i kabaretki w połączeniu z różem nie kojarzą się z elegancją spod znaku Chanel.

Virginie Viard sprawia wrażenie, jakby nie była pewna siebie i tego, co tworzy. Niektóre sylwetki wyglądają, jak stworzone wyłącznie w celu wypełnienia miejsca na wybiegu – 60 sylwetek spokojnie można zredukować o kilkanaście bez większego uszczerbku dla całości. Karl Lagerfeld przyzwyczaił nas do niezwykle rozbudowanych kolekcji, a rozmach pokazów przyprawiał o zawrót głowy. Czy Viard brakuje pomysłów i stara się sprostać ilości, tracąc przy tym na jakości?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s