Simona Nikołajewska „Lever du Soleil” jesień/zima 2020

„Lever du soleil”, czyli wschód słońca – taki tytuł nosi jesienno-zimowa kolekcja Simony Nikołajewskiej. Projektantka specjalizująca się w płaszczach zaprezentowała cały wachlarz nowych propozycji. Nie zabrakło również kobiecych sukienek z charakterystyczną falbaną, obecną w poprzednich kolekcjach.

Nie da się ukryć, że główne skrzypce w nowej kolekcji Simony Nikołajewskiej grają płaszcze. Na pierwszy plan wybija się futrzany płaszcz o szlafrokowym fasonie, ale równie imponujące jest krótkie sztuczne futerko z długim włosem i burgundowy sweter z ciekawą fakturą. Dla fanek klasyki znajdzie się też kraciaste swetrzysko w stylu western czy klasyczny, kremowy płaszcz z detalem w postaci wiązanych na kokardę mankietów.

Jednak Nikołajewska to nie tylko płaszcze. Fantastyczne sukienki w soczystych, jesiennych kolorach ozdobione są charakterystyczną, architektoniczną falbaną. W nowej odsłonie prezentują się bardziej romantycznie i eterycznie niż w poprzednich kolekcjach. Niektóre modele sukienek nawiązują swoją formą do lat 80. Nie tylko przez bufki na ramionach czy przeskalowane kokardy. Projektantka wielokrotnie wykorzystuje kopertowy fason wymyślony przez Diane Von Furstenberg w latach 70., który zdobył ogromną popularność w kolejnej dekadzie.

Warto też zwrócić uwagę na inne, czasami drobne detale: drobiazgowe wykończenie kołnierzyka, krój rękawa, powlekane materiałem guziczki, przedłużone mankiety, dekoracyjne łańcuszki. Mimo pozornie prostych krojów to właśnie one nadają sylwetkom charakteru i retro sznytu.

Niestety kolekcja nie jest pozbawiona słabych punktów. Projektantka w przeszłości wielokrotnie korzystała z asymetrii: sukienki na jedno ramię, nietypowa linia dekoltu, rozmaite wycięcia i ukośne linie zazwyczaj przynosiły spektakularny efekt. Tym razem sukienka z jednym rękawem zakończonym efektowną bufką intryguje, ale asymetrycznie cięte brzegi sukienek wyglądają dość eksperymentalnie.

Zasmucająca jest też obecność poliestru w większości projektów, z okazjonalną domieszką wiskozy. W tym miejscu nie można obwiniać wyłącznie projektantów; należy skupić się na fatalnej sytuacji gospodarki. Łańcuchy dostaw zostały niemal przerwane, co powoduje ogromne braki w hurtowniach, a w rezultacie mocno ograniczony asortyment. Wypuszczanie nowej kolekcji w czasie kryzysu jest kosztownym i brawurowym posunięciem. Projektanci robią co mogą, niestety w wielu przypadkach muszą ratować się „tym co jest”. Na szczęście w kolekcji znalazły się perełki ze stuprocentowej włoskiej wełny – swetry z frędzlami i eleganckie płaszcze.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że polska moda wyjdzie z kryzysu obronną ręką, a ekologiczne rozwiązania staną się w przyszłości łatwiej dostępne.

Zdjęcia: Weronika Walijewska
Modelka: Marta Przybylska / Selective Management
MUA: Weronika Tutaj

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s