Twórczość Johna Galliano tematem MET Gali 2027

Anna Wintour i John Galliano w 2017 roku; fot. Getty via deadline.com

Przyszłoroczna gala MET oraz towarzysząca jej wystawa w Metropolitan Museum of Art zostaną poświęcone twórczości Johna Galliano. Ekspozycja zatytuowana „John Galliano. Horizons” zaprezentuje pełen przekrój kariery brytyjskiego projektanta oraz jego wkład w kształtowanie współczesnej mody, ze szczególnym uwzględnieniem Haute Couture.

Wielkie objawienie świata mody i zrewolucjonizowanie Diora

Ogłoszenie motywu przewodniego MET Gali 2027 odbiło się w branży szerokim echem, wywołując falę dyskusji i głosów krytyki. Historia Galliano to bowiem gotowy scenariusz na film. Wszystko zaczęło się od kolekcji dyplomowej, którą w całości wykupił prestiżowy dom towarowy Brown’s. Potem nastąpiło błyskawiczne bankructwo własnej marki i niespodziewany angaż w domu mody Givenchy – możliwy dzięki wsparciu wpływowych ikon branży, które bezgranicznie wierzyły w jego talent. Prawdziwym przełomem okazało się jednak przejście do Diora. To właśnie tam Galliano zyskał globalną sławę i niemal nieograniczone możliwości twórcze, wprowadzając do nieco zakurzonego wówczas domu mody teatralność i ekstrawagancję na niespotykaną dotąd skalę.

Upadek i banicja. Paryż 2011

Dobra passa skończyła się jednak równie gwałtownie, jak zaczęła. W 2011 roku, tuż przed rozpoczęciem paryskiego tygodnia mody, doszło do skandalu na tle rasistowskim i antysemickim. Świat obiegło nagranie z paryskiego baru La Perle, na którym projektant – będący pod silnym wpływem alkoholu i substancji odurzających – w wulgarny sposób obrażał parę nieznajomych. Incydent doprowadził do jego natychmiastowego zwolnienia z Diora oraz odsunięcia od zarządzania marką sygnowaną własnym nazwiskiem. Galliano stał się w branży personą non grata.

Maison Margiela, Zara i MET Gala 2027. Czy należy oddzielać artystę od jego sztuki?

Po trzech latach odwyku, terapii i publicznych przeprosinach, projektant otrzymał drugą szansę. W 2014 roku objął stery w Maison Margiela, gdzie jego nowa, bardziej dojrzała i stonowana estetyka zaczęła zbierać doskonałe recenzje. Kolejnym zaskakującym zwrotem akcji w jego karierze było podpisanie na początku tego roku dwuletniego kontraktu z siecią Zara.

Dziś wokół jego nazwiska nadal krążą ciemne chmury. Znów powraca pytanie, czy należy oddzielać artystę od jego sztuki. Część komentatorów uważa, że takie wyróżnienie projektanta wymazuje powagę jego wcześniejszego wybryku. Inni natomiast wierzą, że jego wizjonerski talent nie może pozostać ignorowany, a on sam wykorzystał daną mu szansę i przeszedł przemianę.

Co ciekawe, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem tematu wystawy, Metropolitan Museum of Art przeprowadziło konsultacje z liderami społeczności żydowskiej – żaden z nich nie zgłosił sprzeciwu. Ponadto twórcy ekspozycji nie zamierzają uciekać od trudnych tematów: część wystawy zostanie poświęcona właśnie skandalowi z 2011 roku oraz późniejszej drodze projektanta do odkupienia i odbudowy reputacji.

Nie ma nikogo, kto zasługiwałby na wystawę tej skali niż John Galliano – powiedziała Anna Wintour. – To wybitny projektant, a jego kariery nie definiuje jeden moment – ​​choć jest to coś, z czym przyjdzie mu żyć do końca życia.

John Galliano jest dopiero trzecim projektantem w historii, który dostąpił takiego zaszczytu za życia. Wcześniej autorskich wystaw w nowojorskim Metropolitan Museum of Art doczekali się jedynie Yves Saint Laurent (1983) oraz Rei Kawakubo (2017).

Met Gala 2027, inaugurująca wystawę „John Galliano. Horizons” w Metropolitan Museum of Art, odbędzie się tradycyjnie w pierwszy poniedziałek maja. Ekspozycja zostanie udostępniona dla zwiedzających 9 maja 2027 roku i potrwa do 9 stycznia 2028 roku.

AKTUALIZACJA:

31 sierpnia na instagramowym profilu Johna Galliano pojawiło się oświadczenie, w którym projektant wycofuje się z wystawy.

„Po długim namyśle i wielu rozmowach z Met oraz wszystkimi zaangażowanymi, z wielkim smutkiem zdecydowałem, że najlepiej będzie, jeśli wystawa nie odbędzie się w zaplanowanym terminie” – czytamy w oświadczeniu. „W pełni biorę odpowiedzialność za ból, jaki wywołały w przeszłości moje słowa – zwłaszcza ten wyrządzony społeczności żydowskiej i azjatyckiej – i szczerze tego żałuję. Zdaję sobie sprawę, że zadośćuczynienia nie osiąga się poprzez wystawę, uznanie instytucji czy pojedyńczy publiczny gest. To nieustająca odpowiedzialność, wyrażająca się poprzez słuchanie, naukę i swoją postawę na przestrzeni czasu” – napisał John Galliano.

Brytyjczyk podkreślił swoją wdzięczność dla wspierających go osób, dzięki którym od 15 lat jest wolny od uzależnienia. Publiczne wsparcie decyzji projektanta wyraziła już Anna Wintour, nazywając ją „odważną i świadczącą o tym, jakim człowiekiem jest Galliano”.

John Galliano wciąż mierzy się z konsekwencjami wydarzeń sprzed lat. Choć świat mody w dużej mierze dał mu drugą szansę, to próba oficjalnego uhonorowania jego dorobku przez tak prestiżową instytucję jak Metropolitan Museum of Art wywołała silny opór działaczy społecznych oraz lokalnych polityków.

Wśród krytyków, którzy sprzeciwiali się uhonorowaniu projektanta wystawą w Instytucie Kostiumów znaleźli się między innymi Jonathan Greenblatt, prezes Anti-Defamation League (Ligi przeciw Zniesławieniom) oraz Julie Menin, Przewodnicząca Rady Miejskiej Nowego Jorku. Przed planowanym wydarzeniem pisała ona listy do Met, w których nazywała planowaną ekspozycję „poważnym błędem”. Natomiast dziś wyraziła zadowolenie z podjęcia „słusznej decyzji, ponieważ ból, jaki wywoływała wystawa, był po prostu nie do zaakceptowania”.

Motyw przewodni nowej ekspozycji nie został jeszcze ustalony. Istnieje natomiast szansa, że wystawa poświęcona Galliano odbędzie się w innym terminie.

Dodaj komentarz