
Choć egzotycznie brzmiące nazwisko może nam niewiele mówić, a nawet sprawiać problemy w wymowie, to warto przyjrzeć mu się bliżej. Belgijski projektant, Christian Wijnants, znany jest z dzianin i nadruków, które łączy w niekonwencjonalny sposób. W kolekcji Resort 2019 również zaskakuje niecodziennymi połączeniami kolorów i wzorów.
Jak sam projektant przyznaje, inspiracje zaczerpnął z Japonii i historii ich tekstyliów – zafascynował go sposób, w jaki Japończycy łączą ze sobą kolory, z pozoru niepasujące do siebie. Mamy tutaj miks chłodnych pasteli: błękit, róż, bladą żółć, przeplatane czekoladowym brązem, musztardą i ciemną zielenią. Nadruk nieregularnych plamek przypominających cętki powiela się na spodniach, sukienkach, płaszczach i torbach, raz przybierając formę mikrowzoru, by znowu przekształcić się w duże cętki przypominające bardziej płatki kwiatów.
Wijnants zestawia różne kolory i rozmiary tego samego wzoru w jednym stroju, tak jak w pierwszej pokazanej tu sylwetce, jednak całość wygląda zaskakująco dobrze, a nawet minimalistycznie. Kluczem do zagadki mogą być tu akcesoria: botki o prostej formie w neutralnym ‚czystym’ kolorze, lub w przypadku pierwszej sylwetki szarobłękitne rękawiczki do łokcia, tonują cały zestaw i stanowią rodzaj tła.
Belg nie boi się także eksperymentów z długościami i warstwami – w jednej sylwetce łączy asymetryczną spódnicę z falbanami, top w kratkę vichy i denimową kurtkę z szerokimi ramionami, znów przełamując ciepłą kolorystykę stalowobłękitnymi rękawiczkami.
W kolekcji można jednak znaleźć prostsze fasony, pasujące do codziennej szafy. Czekoladowy trencz czy bluza w absktrakcyjne esy-floresy mogą stać się sprzedażowym hitem.










