
Jesień i zima 2025 według madelle. to powrót do lat 90. w wydaniu rodem z magazynów modowych z tamtych czasów. Mocno zarysowane ramiona, lekko zaznaczona talia oraz proste, lecz niepozbawione charakteru formy to manifest stylu, który mówi więcej niż słowa.
Propozycje madelle. na sezon jesienno-zimowy czerpią garściami z ery supermodelek, magazynów modowych znalezionych u mamy na dnie szafy, przeglądanych z ekscytacją i zachwytem, a także fasonów, w których pobrzmiewają jeszcze echa lat 80. – ramiona podniesione poduszkami, taliowane marynarki czy pudełkowe żakiety z ozdobnymi guzikami. W tej nieco ugrzecznionej, uwspółcześnionej wersji power dressingu zawarta jest cała jego esencja – poczucie siły, pewności siebie i tego, że nie trzeba nikomu nic udowadniać.
Obok świetnie skrojonych garniturów, płaszczy i żakietów z piękną linią ramion, w kolekcji znalazły się też plisowane spódnice midi, swetry o perełkowym splocie oraz romantyczne koszule, oczywiście z wszytymi poduszkami. Kapsułową kolekcję uzupełniają absolutne klasyki z lat 90.: proste niebieskie dżinsy i skórzana ramoneska. Wśród akcesoriów pojawiła się jedwabna chusta w patchworkowy wzór, który wiele z nas z pewnością pamięta z szaf naszych mam.
– To moja najbardziej osobista kolekcja. Styl lat 90. zawsze był mi najbliższy. Wychowywałam się w tamtym klimacie, to był czas, gdy moda miała wyraźny kształt i charakter. Kobiety były mocne, ale nie musiały niczego udowadniać. Ich siła wynikała z obecności, ze sposobu poruszania się, z tego, jak patrzyły w obiektyw. W tej kolekcji wracam do tego wszystkiego z ogromnym sentymentem, ale też z przekonaniem, że to właśnie jest kierunek, w którym chcę dalej iść. Dla mnie to przełom. Kocham tę kolekcję i całym sercem się z nią utożsamiam – mówi Magdalena Magnon, założycielka marki madelle.
Mimo tak oczywistych odniesień do przeszłości, charakterystycznych detali czy nawet wzorów, kolekcja madelle. jest zaskakująco aktualna, a przy tym szalenie autentyczna. Mocne, niemal geometryczne formy kontrastują z miękkością wełny merino i delikatnością jedwabiu, męskie kroje garniturów z dziewczęcymi detalami takimi jak kokarda we włosach czy wzorzysty szal, ciężka skórzana kurtka z pastelowym błękitem swetra lub romantyczną koszulą. W ubraniach madelle. możesz poczuć się sobą, nie będąc przebraną. To nie podróż do przeszłości, lecz przywrócenie z niej tego, co najlepsze.















Fotograf: Magda Kozicka
Modelka: Dominika Oleszko / United for Models
Make-up & włosy: Sandra Majewska
Stylizacja: Marta Danelska