
Karen Arcanjo przedstawia nową kolekcję na sezon jesień/zima 2025, w której granica między modą a sztuką staje się bardzo subtelna. Projektantka ponownie łączy kontrastujące ze sobą światy: nowoczesność i tradycyjne rękodzieło, surowość i miękkość materiałów, minimalistyczne formy i nostalgiczny folklor.
W jesienno-zimowej kolekcji Karen Arcanjo moda płynnie stapia się ze sztuką, tworząc użytkowe elementy garderoby, które jednocześnie zasługują na wystawienie ich w muzeum. Projektantka eksploruje tradycyjne techniki rękodzielnicze, wplatając je w nowoczesne, minimalistyczne projekty.
W tym sezonie obok technik dziewiarskich i szydełka pojawiają się również elementy tkane na krośnie, zgodnie ze starą rzemieślniczą techniką przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez Hucułów – karpacką grupę etniczną, znaną ze swych wyjątkowych umiejętności włókienniczych. Proces powstawania tkanego w ten sposób swetra rozpoczyna się od pozyskania wełny od lokalnych owiec, która następnie jest czesana i przekształcana w przędzę. Wszystko dzieje się w jednym miejscu, pracą ludzkich rąk, w duchu zero waste.
Ręcznie dziergana na drutach sukienka z przędzy z jedwabiu i alpaki przypominająca połączone ze sobą koronkowe serwety powstaje przez ponad miesiąc. Podobnie puchowa kurtka z przeskalowanymi ramionami, której wierzchnią warstwę stanowi ta sama przędza, tym razem wykonana na szydełku. Kolejny unikalny projekt znajdujący się w tej kolekcji to imponujące kremowe futro, które w rzeczywistości nie jest futrem – ono również powstało z owczej wełny, która odpowiednio przetworzona, świetnie imituje długie włosie.
Kolekcję uzupełniają doskonale skrojone wełniane garnitury, minimalistyczne płaszcze, pelerynki, a także kożuchy w wielu różnych wariantach – od krótkich, sięgających talii, aż po długie, do kostek. W tym sezonie Karen Arcanjo rozwinęła również ofertę akcesoriów, w której znalazły się tradycyjne czapki i rękawiczki z kożucha, a także szydełkowe nakrycia głowy. Surowość skór i kożuchów doskonale przełamują miękkie, sensualne, otulające ciało niczym mgiełka dzianiny, a kolorystyka oparta na naturalnych odcieniach beżów, szarości i brązów spięta klamrą czerni tworzy harmonijną, inspirującą całość.
Choć termin Haute Couture zarezerwowany jest dla ścisłego grona projektantów spełniających szereg wymogów prawnych, nie sposób uciec od tego porównania w kontekście projektów Karen Arcanjo. Kunszt, ręczne rzemiosło, jakość, wyjątkowość, unikatowość, autentyczność to w świecie szybkiej mody towar prawdziwie deficytowy. To nie są ubrania dla każdego – kosztują sporo, jednak zainteresowanie marką zagranicznej prasy i luksusowych platform sprzedażowych dowodzi, że tak wyjątkowe projekty również mają swoich odbiorców.












Zdjęcia: Miley Bukowiecka
Modelka : Marta Wiatr / ModelPlus
Makijaż i włosy: Kalina Kocemba