Jarosław Ewert „Echa” 2025

Najnowsza kolekcja Jarosława Ewerta to intymna powieść o pamięci i emocjach, wewnętrzna potrzeba powrotu do korzeni. Punktem wyjścia do jej stworzenia stały się słowa byłej krawcowej projektanta: „Nowe to na śmierć zapomniane stare”. Stąd w kolekcji znalazły się nie tylko emocje i wspomnienia, ale i tkaniny, zbierane przez projektanta przez 16 lat.

Kolekcja „Echa” Jarosława Ewerta to rezultat jego wewnętrznego impulsu i potrzeby powrotu do źródeł – zarówno estetycznych, jak i tych emocjonalnych. Za inspirację posłużyły wspomnienia godzin spędzonych przy maszynie do szycia razem z matką projektanta, która wspierała jego kiełkującą artystyczną karierę. Surowcem do tworzenia stały się zaś tkaniny, zebrane na przestrzeni 16 lat w pracowni Ewerta: ścinki, końcówki pozostałe po dawnych kolekcjach, kupione w nadmiarze czy otrzymane w prezencie. Z chaosu tych zapomnianych żakardów, koronek i szyfonów wyłoniła się opowieść o „kreacji jako akcie odzyskiwania kontroli, tożsamości i spokoju”.

Dwadzieścia dwie sylwetki składające się na kolekcję „Echa” to odrębne historie, które razem tworzą spójną narrację. Stonowane kolory, takie jak zieleń mchu, pastelowy róż, złoto czy szarość kontrastują z czernią i bielą. Objętości, warstwy, gorsetowe konstrukcje, cięte z koła falbany, geometryczne wzory, fasony nawiązujące do kimona, niezwykle precyzyjne, ręcznie wykonane hafty i aplikacje oraz nadające całości niemal rytualny charakter maski (tu ukłon w stronę mistrza awangardy, Martina Margieli) pokazują doskonały warsztat krawiecki Ewerta. Projektant wie, jak pracować z tkaniną, by tworzyła niemal jedność z ciałem i „płynęła” w ruchu, jednocześnie zachowując najwyższą jakość i staranność wykończenia.

Choć „Echa” to kolekcja ponad trendami i sezonami, a tkaniny pochodzą z różnych okresów, to z łatwością możemy znaleźć elementy wspólne z teraźniejszością. Powrót do powolnego procesu tworzenia i ręcznej pracy to odpowiedź projektanta na nadmiar bodźców i problemy ze skupieniem, ale jest to też ogólna tendencja w świecie zdominowanym przez szybką modę i nadmierną konsumpcję. Zmęczeni wszechobecnym nadmiarem i szybkością zmian, z pewnością znajdą w tych propozycjach nie tylko formę, ale i przede wszystkim treść.

Wprawne oko wychwyci na jednym ze zdjęć flakonik perfum – projektant zadebiutował niedawno również na rynku zapachów. Autorska kompozycja „Forevertone” to świeże, cytrusowe nuty głowy, delikatne jaśminowe serce i ciepła, goździkowa baza. To czysta natura zamknięta w eleganckiej formie – bez syntetycznych dodatków, zapachów czy utrwalaczy, bazująca wyłącznie na olejkach, ekstraktach i absolutach pochodzenia roślinnego.

Zdjęcia: Nataliia Chyzh @oliwieye
Model/modelki: Lena Pokrzywnicka, Martyna Marciniak, Fryderyk Górski / Golden Models

Dodaj komentarz