Simona Nikołajewska wiosna/lato 2025

Chłodne pastele odświeżające niczym owocowe sorbety, romantyczne koronki i trójwymiarowe róże, elegancja przyprawiona szczyptą boho – najnowsza kolekcja Simony Nikołajewskiej to prawdziwa estetyczna uczta. Projektantka eksploruje najnowsze trendy, pozostając wierną swojemu stylowi.

Wygląda na to, że Simona Nikołajewska odnalazła swój styl. Porzuciła architektoniczne, geometryczne formy na rzecz bardziej organicznych, miękkich i romantycznych. Kwiaty w postaci trójwymiarowych aplikacji towarzyszą jej już od wielu sezonów i najwyraźniej wciąż się sprawdzają, ponieważ licznie goszczą w kolekcji wiosna/lato 2025. Projektantka ozdabia nimi nie tylko sukienki mini i krótkie topy typu bralette, ale też eleganckie, taliowane marynarki czy pudełkowe żakiety w stylu Jackie Kennedy.

Eleganckie kroje bazujące na klasycznym garniturze to kolejny filar projektów Nikołajewskiej. Tym razem projektantka skupia się jednak na sukienkach – zarówno tych koktajlowych, jak i bardziej odważnych, nawiązujących do lat 2000. Odkryte plecy, dekolty typu halter, cienkie ramiączka wiązane na kokardki czy puchate frędzle to elementy nadające charakter wiosenno-letniej kolekcji.

Na fali wielkiego powrotu stylu boho za sprawą kolekcji Chloe oraz Isabel Marant, oczywistym było pojawienie się nawiązań do tej estetyki. Zamaszyste, zwiewne sukienki i bluzki ozdobione romantycznymi falbanami oraz koronkowa gipiura w chłodnych pastelowych odcieniach to interpretacja największego trendu tego sezonu. Gwiazdą kolekcji jest szyfonowa sukienka mini w najmodniejszym obecnie kolorze butter yellow. Jej przemyślany krój pozwala stylizować ją na kilka sposobów: jako luźną sukienkę, tunikę noszoną z paskiem na biodrach lub luźną bluzkę wpuszczoną w spodnie.

Simona Nikołajewska jest świadoma swojego stylu i konsekwentnie buduje swoją markę, zbierając grono wiernych klientek. Ponadczasowa elegancja okazjonalnie okraszona detalem nawiązującym do największych trendów ze światowych wybiegów wydaje się być receptą na sukces. Do pełni szczęścia brakuje już tylko mniejszego udziału syntetycznych tkanin – dla fanek naturalnych materiałów znajdą się jednak modele z bawełny czy z domieszką wiskozy.

Zdjęcia: Miley Bukowiecka
Modelka: Paulina Pitsikalis/ Selective Management
MUA: Izabela Magda

Dodaj komentarz