
30 stycznia dobiegł końca paryski Tydzień Mody Haute Couture, w ramach którego swoje kolekcje wysokiej mody zaprezentowało wyselekcjonowane grono projektantów. By znaleźć się w harmonogramie tworzonym przez Fédération de la Haute Couture et de la Mode, muszą oni spełniać szereg wymagań. Ogromny nacisk kładzie się na tradycyjne techniki krawieckie i nienaganną jakość – projekty powstają często tylko w jednym egzemplarzu, a następnie szyte są na miarę na zamówienie klientek; każdy z nich pochłania nierzadko setki godzin pracy ludzkich rąk. Poniżej przegląd najlepszych kolekcji Haute Couture na sezon wiosna/lato 2025.
1. Armani Privé
Giorgio Armani jest mistrzem minimalizmu, co wyróżnia go na tle ekstrawaganckiego Paryża. Jednak w jego najnowszej kolekcji, będącej jednocześnie jubileuszem (linię haute couture projektant założył 20 lat temu) powściągliwość i prostota została w mistrzowski sposób zbalansowana z luksusem i wyrafinowaniem. Składająca się z niemal 100 sylwetek kolekcja „Lumieres” (światło) zachwyca lśniącymi tkaninami, kunsztownymi haftami, połyskującymi cekinami i brokatem w doskonały sposób odzwierciedlając pracujące z nimi światło – z jednej strony nieuchwytne, z drugiej pięknie podkreślające każdy projekt w ruchu. Nie dziwią więc długie owacje na stojąco po zakończeniu pokazu.









2. Miss Sohee
Nie jest łatwo dostać się do hermetycznego grona europejskich couturierów, jednak pochodzącej z Korei Południowej Sohee Park się to udało. Absolwentka londyńskiej Central Saint Martins w swoich projektach łączy teatralność, ostentację i zmysłowość, nie przekraczając jednak granicy dobrego smaku. W tym sezonie projektantka ze szczególnością upodobała sobie motywy muszli i płatków kwiatów, budując wokół nich niezwykle sensualne, niemal rzeźbiarskie sylwetki podążające za krzywiznami kobiecego ciała. Kolekcja koncentruje się na eksponowaniu bielizny – sznurowanych gorsetów, staników i koronek, a egzotyczny sznyt zyskuje dzięki wykorzystaniu kwiatowych haftów inspirowanych południowokoreańską sztuką.









3. Jean Paul Gaultier
W tym sezonie kolekcję dla domu mody Jean Paul Gaultier zaprojektował Ludovic de Saint Sernin. Odkąd ponad 10 lat temu Gaultier wycofał się z tworzenia mody ready-to-wear, pozostał jednak przy Haute Couture, a wkrótce rozpoczął tradycję zapraszania różnych projektantów do tworzenia kolekcji wysokiej mody. Ludovic de Saint Sernin, ósmy i jednoczesnie najmłodszy kreator zaproszony do współpracy, zainspirował się motywami rozbitego statku, piratów, syren i podwodnego świata. Zmysłowe gorsety, liny opasające tiulowe suknie, dopasowane suknie o kroju syrenki, koronki i transparentności – niektóre sylwetki były mocno sugestywne, prowokujące czy wręcz karykaturalne; to wszystko jednak mieści się w kampowej estetyce marki Gaultier. Jak powiedział sam Ludovic, „jest seksownie, ale z klasą”.









4. Christian Dior
Maria Grazia Chiuri musi czuć na plecach oddech konkurencji – jej ostatnie kolekcje dla Diora wyróżniają się na tle poprzednich, monotonnych i pozbawionych przewodniego motywu. Na sezon wiosna/lato Haute Couture projektantka zaprezentowała lekcję historii mody, cofając się aż do XVII wieku. Wydobyła na wierzch turniury, paniery i krynoliny, tworząc z nich kreacje pełne figlarności i dziewczęcości. Z rzędami romantycznych falban, śnieżnobiałymi koronkami i kwiatowymi aplikacjami kontrastowały długie czarne frędzle, marynarki inspirowane bar jacket oraz charakternie ozdobione fryzury przypominające irokeza.









5. Giambattista Valli
Kolekcja „Les Jardins de la Menara” Giambattisty Valli to inspiracja historycznymi ogrodami i sadami Marakeszu. Projektant czerpał z bogatej kultury Maroka, przenosząc wspaniałe kwiatowe desenie na brokatowe tkaniny, inspirując się tradycyjnymi sukniami-tunikami i wykorzystując nasycone, intensywne kolory takie jak róż, czerwień czy fiolet. W kolekcji znalazły się imponujące swoją objętnością suknie-bombki i peleryny nadmuchane jak cumulusy, misterne drapowania niczym z archiwów Madame Gres, czy akcenty w postaci ogromnych kokard. Kultowe suknie-bezy składające się z niezliczonych warstw misternie układanego tiulu tym razem pojawiły się w bardziej romantycznej odsłonie – brzegi materiału zostały wykończone w taki sposób, że nakładając się na siebie warstwami, tworzyły efekt setek kwiatów w momencie ich rozkwitu.









6. Schiaparelli
Daniel Roseberry kontynuuje surrealistyczną wizję Elsy Schiaparelli w kolekcji zatytułowanej „Icarus”, nawiązującej do mitu o Dedalu i Ikarze. Oprócz oczywistych motywów skrzydeł i słońca historia Ikara mówi także o podnoszeniu sobie poprzeczki i mierzeniu coraz wyżej, nawet kiedy inni twierdzą, że to niemożliwe. Roseberry pragnął podważyć mit, jakoby nowoczesność musiała iść w parze z prostotą. W jego wizji gorsety kojarzone z ubiorem historycznym wyglądają jak futurystyczne rzeźby, misternie drapowane suknie niczym na greckich posągach skrywają pod spodem skomplikowaną inżynieryjną konstrukcję. Jednocześnie to co wygląda na efekt działania drukarki 3D, jest w rzeczywistości rezultatem pracy rąk doświadczonych rzemieślników. Patrząc na poszczególne sylwetki można odnieść wrażenie, że gdzieś to już widzieliśmy – lata 20., a może 80.? Słyszymy, że gdzieś dzwoni, ale nie wiemy dokładnie gdzie, bo jednak nie do końca nam to wszystko pasuje. W tym tkwi magia kreowana przez Roseberry’ego – czerpie z przeszłości tworząc zupełnie nową jakość. Czy projektant wzbił się zbyt wysoko ku słońcu?









Zdjęcia: vogue.com
1 Comment