Berenika Czarnota „Season 18” jesień/zima 2024

Najnowsza kolekcja Bereniki Czarnoty to nostalgiczna podróż w czasie, wiodąca przez wspomnienia i rodzinne opowieści. Ręcznie robione swetry stają się czymś więcej niż przytulnym okryciem, są swego rodzaju talizmanem przekazywanym z pokolenia na pokolenie.

Grube, ręcznie dziergane dzianiny, oryginalne sploty i odważne połączenia kolorystyczne stały się znakiem rozpoznawczym Bereniki Czarnoty. Jej projekty są przytulne niczym koc, miękkie dzięki wysokiej jakości włóczkom i oryginalne, ponieważ łączą tradycyjne rzemiosło z jego współczesną interpretacją. W tym sezonie umiejętność robienia na drutach, często przekazywana z pokolenia na pokolenie, nabiera symbolicznego wymiaru – projektantka skupia się mniej na modowym wymiarze kolekcji, a bardziej na samym procesie tworzenia, w którym każdy ścieg nosi delikatny ślad czyjejś ręki.

Nieprzypadkowe są obecne w nieco zamglonych kadrach płaczące wierzby, przywodzą na myśl beztroskie chwile dzieciństwa spędzane na wsi. Modelka ubrana w swetry Czarnoty jest przede wszystkim uosobieniem pokoleniowej więzi, w której swetry zrobione na drutach przez babcię są później noszone przez córkę i wnuczkę. Same projekty natomiast są czymś więcej niż tylko ubraniami – wraz z upływem czasu zyskują na wartości, niczym rodzinne opowieści opowiadane zimowymi wieczorami przy kominku.

Kolorystyka kolekcji opiera się na żywej czerwieni, głębokim granacie i melanżowej szarości. Mięsiste, przeskalowane sploty stają się tym razem tłem dla wyrazistych akcesoriów. Obok beretów z antenką, z których słynie Berenika Czarnota, pojawiają się też balaklawy oraz robione na szydełku kapelusiki, a uzupełnieniem są przepastne szale, które same w sobie mogą służyć za okrycie wierzchnie.

Zdjęcia: Aleksandra Modrzejewska
Stylizacja: Karla Gruszecka

Dodaj komentarz