Spadiora wspiera akcję „Różowa Wstążka”

Różowa apaszka Feminimal marki Spadiora; fot. materiały prasowe

Marka Spadiora dołączyła do wsparcia październikowej akcji „Różowa Wstążka”, dotyczącej profilaktyki raka piersi. Z tej okazji powstała różowa wersja apaszki Feminimal, której zysk ze sprzedaży zasili Stowarzyszenie Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio.

Październik jest od 1985 roku międzynarodowym Miesiącem Świadomości Raka Piersi, a jego symbolem na całym świecie stała się różowa wstążka. To miesiąc kampanii informacyjnych, edukacyjnych oraz promujących profilaktyczne badania. Marka Spadiora po raz kolejny dołącza do wsparcia tej inicjatywy, projektując apaszkę „Feminimal” w intensywnym różowym kolorze, z której zysk zostanie przekazany na puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio.

W październiku róż staje się manifestem kobiecości, niezwykłej siły, opowieści o odwadze, doceniania i samoakceptacji. Od samego początku Spadiorze przyświecał cel, by na jedwabiu poruszać tematy ważne społecznie. Dzięki różowej apaszce możemy afiszować swoje uczucia i wspierać kobiety. Dodatkowo sama mierzę się z chorobą, więc temat nigdy nie był mi tak bliski jak teraz. Chciałabym, żeby ten różowy październik przypominał nam o badaniach profilaktycznych, nie tylko w zakresie piersi, ale holistycznie – mówi Marta Lech-Maciejewska, właścicielka marki Spadiora.

100% zysku ze sprzedaży limitowanej apaszki „Feminimal” w kolorze różowym Spadiora przeznaczy na rzecz Stowarzyszenia Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio, założonego 20 lat temu przez księdza Jana Kaczkowskiego.

Ponadto Marta Lech-Majewska zaangażowała się w promowanie inicjatywy „Czerwona Teczka„, której pomysłodawcą był ks. Jan Kaczkowski. Czerwona teczka to miejsce, w którym umieszczamy wszystkie istotne informacje, dokumenty i wskazówki na temat tego, co należy zrobić po naszej śmierci. To swego rodzaju przewodnik dla bliskich, który instruuje, jak sprawnie działać i zadbać o wszystkie sprawy.

– Bardzo poruszyła mnie niezwykła inicjatywna „Czerwonej Teczki”. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Myślę jednak, że przygotowanie takiego zbioru informacji oraz dokumentów to przejaw miłości i troski o naszych bliskich – mówi Marta Lech-Maciejewska.

Dodaj komentarz