Pérl Designs „Underworld Sea Garden”

Biżuteria Pérl Designs; fot. materiały prasowe

Pérl Designs to nowa na polskim rynku zrównoważona marka oferująca nowoczesną, barwną biżuterię z klasycznym sznytem. To marka stworzona po to, by dawać radość, przełamywać utarte schematy i czuć się wyjątkowo, nawet w zwykłym białym T-shircie. Debiutancka kolekcja „Underworld Sea Garden” jest inspirowana pełnym kontrastów, niezwykle różnorodnym podwodnym światem.

Założona przez Anię Posłuszny marka Pérl Designs łączy w sobie klasyczne, eleganckie perły, współczesne trendy i odrobinę humoru. Kolekcja, którą marka debiutuje na polskim rynku, inspirowana jest podwodnymi głębinami i rafami koralowymi. Widoczne od razu dosłowne nawiązania do morskich stworzeń takich jak ośmiornice i homary, perły o nieregularnych kształtach czy koraliki w żywych kolorach przypominających te z tropikalnych raf to dopiero początek.

Kolekcja bowiem skrywa o wiele więcej ukrytych skarbów. Są to między innymi chokery i bransoletki na kostkę zakładane w sekundę dzięki użyciu specjalnego drutu „memory”, który dopasowuje się do ciała; kolczyki, które można nosić z charmsami lub bez; modne nausznice z zawieszkami. Ogromne wrażenie robi też gama wykorzystanych surowców: obok naturalnych pereł o różnych wielkościach i kształtach (często łączonych ze sobą w jednym modelu) w kolekcji znajdziemy też masę ceramiczną z małego tureckiego zakładu, szklane charmsy z lokalnych manufaktur z Bułgarii i Ukrainy, łupiny orzecha kukui stosowane tradycyjnie na Hawajach czy drewno z japońskiego atelier spod Paryża.

Jest to imponujący wachlarz jak na debiutującą markę. Jednak Ania Posłuszny nie jest nowicjuszką w branży mody. Doświadczenie zdobywała w pracowni zajmującej się haftami dla luksusowych marek i domów mody – tworzyła wzory dla takich nazwisk jak Tom Ford, Lanvin czy Sonia Rykiel. Obcowanie z największymi nazwiskami stało się jednak z czasem przytłaczające, dlatego założycielka Pérl z czasem zaczęła rozglądać się za zmianą. Obserwowanie lokalnych marek i drobnych rzemieślników oraz bezpośrednia interakcja z twórcami pozwoliły jej nabrać wiatru w żagle i wystartować z własnym projektem, na własnych zasadach – bez presji czasu, szalonych nadgodzin i obecności wielkich koncernów.

Niedawno do oferty Pérl dołączyła również biżuteria wykonywana metodą upcyklingu. Wyszukane w Paryżu klipsy vintage zyskały nowe życie dzięki ozdobieniu ich perłami. Takiej mody i takich marek potrzebujemy!

Dodaj komentarz