Virginie Viard odchodzi z Chanel

Virginie Viard; fot. fashionnetwork.com

Stało się to, co branża przewidywała już od jakiegoś czasu. Po pięciu latach pełnienia funkcji dyrektorki kreatywnej domu mody Chanel, ze stanowiska odeszła Virginie Viard.

Projektantka spędziła we francuskiej marce 30 lat, awansując ze stażystki na prawą rękę Karla Lagerfelda. Po jego śmierci w 2019 roku oczywistym było, że to Viard zajmie jego miejsce. W dość dyplomatycznym oświadczeniu dom mody Chanel poinformował o ustąpieniu Virginie Viard ze stanowiska dyrektorki kreatywnej:

Chanel potwierdza odejście Virginie Viard po bogatej, pięcioletniej współpracy na stanowisku dyrektora artystycznego, podczas której miała okazję odnowić kody domu mody z poszanowaniem twórczego dziedzictwa Chanel.

W odpowiednim czasie zostanie ogłoszony nowy zespół kreatywny. Chanel pragnie podziękować Virginie Viard za jej znaczący wkład w modę Chanel, jej kreatywność i witalność.

W kuluarach aż wrze od plotek i przypuszczeń na temat nazwiska nowego dyrektora kreatywnego Chanel. Na następcę Viard typowani się między innymi Hedi Slimane (aktualnie Celine, wcześniej m. in. Saint Laurent i Dior Homme), Pierpaolo Piccioli (który właśnie odszedł z Valentino), Sarah Burton (która z kolei rozstała się niedawno z marką Alexander McQueen), a nawet Marc Jacobs (oprócz własnej marki miał epizod w Louis Vuitton) czy Tom Ford (dawniej Gucci i Yves Saint Laurent).

Podczas swojej pięcioletniej działalności, Virginie Viard podwoiła wartość francuskiej marki, a zyski w poszczególnych sektorach wzrosły nawet o 23%. Udało się to głównie dzięki kontynuowaniu współprac reklamowych z gwiazdami młodego pokolenia, które przyciągnęły nową grupę zamożnych klientów. Jednak pomimo ogromnych sukcesów finansowych, kolekcje projektowane przez Viard nie cieszyły się dobrą prasą – krytycy punktowali zbyt casualowy styl, zbyt swobodne kroje i materiały. Projektantce brakowało też widowiskowości i przebojowości, które tak uwielbiano u Karla Lagerfelda.

Nie wiadomo, co było powodem odejścia ani też która ze stron je zainicjowała. Można jedynie spekulować, iż decyzję podjęła sama Viard – wątpliwe, by zarząd chciał pozbyć się kury znoszącej złote jaja. Być może dla Virginii Viard presja na robienie wyników była zbyt ogromna, a może po 3 dekadach w Chanel zapragnęła zmiany? Abstrahując od tych rozważań, czekamy z niecierpliwością na jej ostatnią kolekcję (zaplanowany na 25 czerwca pokaz Haute Couture na sezon jesień/zima 2024) oraz dalsze poczynania w branży.